czwartek, 26 marca 2015

Słoneczny i ciepły marzec

Z racji tego, że dzisiaj w szkole miałam mało lekcji zrobiłam sobie wolne, ale nie, nie, nie myślcie, że cały dzień będę sobie leżeć, siedzieć i odpoczywać. :P Od soboty mamy astronomiczną (i nie tylko) wiosnę, czyli w końcu trzeba się wziąć za wiosenno-świąteczne porządki. Chyba każdego to niestety czeka. Ja nie chcąc zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę postanawiam wziąć się za to teraz.


Kolejną sprawą na jaką wykorzystam ten dzień jest napisanie tego posta. Tak, wreszcie się za to zabrałam. Ostatnio czasu mało. Tylko szkoła, szkoła i szkoła.. chociaż czasem się zastanawiam co ja w niej wg robię jak jedynka za jedynką leci, co mi się nigdy aż tak nie zdarzało, ale dobra, bo nie o tym dzisiejszy post, tylko o tym jak w końcu pięknie, słonecznie i przede wszystkim ciepło się zrobiło! Za to właśnie uwielbiam wiosnę.


W dzisiejszej stylizacji założyłam jedną z sukienek, którą kupiłam w H&M podczas sobotnich zakupów i ona jest tu główna rzeczą w tym look’u. Reszta to tylko dodatki. Uznałam, że najlepsze będą w kolorze czarnym.
Torebka i okulary służą mi już od bardzo dawna, a kupione w zwykłym małym sklepiku. Czasami są nawet lepsze od sieciówek.
Szpilki pożyczone od mamy, ale zamierzam w najbliższym czasie kupić sobie swoje, bo nie mam jeszcze żadnych, pomimo, że je uwielbiam. Niestety jak mam je dłużej niż do zdjęć to moje plecy cierpią. :(
No i jeszcze marynarka. Też bez szału, najzwyklejsza kupiona kiedyś w SH (co ja bym bez nich zrobiła).

Do napisania! :*


PS: Napiszcie w komentarzu jak Wam się podobają posty i czy chcecie tu dalej zaglądać! :)

2 komentarze:

  1. Piękna sukienka! Taka wiosenna! A takie lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyglądają te buty!

    OdpowiedzUsuń

Jak zostawisz po sobie komentarz będzie mi bardzo miło :) A jeśli podoba ci się mój blog to fajnie jak zaobserwujesz ;) Postaram się odwdzięczyć tym samym :)